Ile to kosztuje?
Kwota zależy od terenu, konkurencji i tego, jakich zleceń szukasz. Składa się z prowadzenia działań oraz budżetu, który idzie w reklamy. Nie bierzemy prowizji od umów. Dokładne widełki ustalamy po rozmowie, bo inny budżet ma sens w mniejszym powiecie, a inny w dużym mieście.
Jakie zapytania będę dostawać?
Zgłoszenia od osób, które planują budowę, remont albo instalację u siebie. Nie odkupione bazy i nie gołe kliknięcia. Zanim kontakt do Ciebie wróci, pytamy m.in. o zakres i orientacyjny termin, żebyś wiedział, czy temat w ogóle pasuje do firmy.
Jak szybko pojawią się pierwsze efekty?
Najpierw trzeba złożyć kampanię, stronę i przekazanie zgłoszeń. Pierwsze tematy zwykle pojawiają się w ciągu kilku tygodni od startu. Początek to test przekazów i grup. Stabilniejszy napływ buduje się, gdy widać już, co realnie zamienia się w rozmowę.
Z jakimi branżami to działa?
Przede wszystkim tam, gdzie klient szuka sprawdzonego wykonawcy do domu albo inwestycji: budowa, wykończenie, instalacje, ogrzewanie, OZE i Smart Home. Jeśli sprzedajesz taką usługę na konkretnym terenie, na rozmowie sprawdzimy, czy ten układ ma u Ciebie szansę.
Czym to się różni od zwykłej agencji?
Nie robimy kampanii „dla każdego biznesu”. Skupiamy się na firmach, które sprzedają inwestycje, i na całej drodze: reklama, strona, odsiew zgłoszeń i oddanie tematu do obsługi. Celem nie jest ładny wykres kliknięć, tylko rozmowy, które da się domknąć.
Czy potrzebuję dużego budżetu reklamowego?
Nie na start. Zaczynamy od kwoty dopasowanej do rynku. W mniejszej okolicy często wystarczy mniej, bo konkurencja o uwagę jest słabsza. Budżet zwiększamy dopiero wtedy, gdy widać, że kolejne złotówki wracają w postaci tematów, a nie pustego ruchu.